Jan Boruta od małego był prześladowany, bo na drugie imię ma Maria, a jego dziadek służył w armii niemieckiej. Odmieniły go lekcje przysposobienia obronnego w szkole średniej. Przestał się wówczas wstydzić drugiego imienia i postanowił założyć partię polityczną. Przez pewien czas uważany był za przyjaciela Józefa Skrzyneckiego. Gdy jednak ten został prezydentem, niespodziewanie znaleźli się we wrogich obozach. Od tamtej pory PO, mimo że jest prawie najliczniejszym ugrupowaniem w Sejmie, zdaje się być na przegranej pozycji.
|