Prezydent Skrzynecki został zapytany, jaki sens ma powtarzanie wyborów w stolicy. "Jestem przekonany, że po aferze ze spóźnionym oświadczeniem majątkowym wyborcy stracili do pani Gronkiewitz-Walcz zaufanie..."
Prezydent Skrzynecki został zapytany, jaki sens ma powtarzanie wyborów w stolicy, skoro dwaj najwięksi konkurenci odwoływanej pani prezydent nie chcą brać w nich udziału, a kandydat lewicy, który zajął trzecie miejsce, zapowiedział nawet, że poprze panią Gronkiewitz-Walcz. Prezydent Skrzynecki: "Jestem przekonany, że po aferze ze spóźnionym oświadczeniem majątkowym wyborcy stracili do pani Gronkiewitz-Walcz zaufanie i odwrócą się od niej. Tym razem na pewno zagłosują inaczej. W przypadku wyborów najważniejsze są przecież prawne kruczki dotyczące m.in. właśnie oświadczeń majątkowych. Nie może zostać prezydentem ktoś, kto nie spełnia wszystkich, choćby najdrobniejszych wymogów stawianych przez prawo. Nawet jeśli chcą tego wyborcy. Liczy się prawo, a nie wola ludu. Na tym polega demokracja!" |